Ankieta: Uśmiałeś się do łez czytając tą dyskusję? - Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
TAK
42.86%
3
42.86%
NIE
57.14%
4
57.14%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie Wyniki ankiety


Śmieszny przykład co się stanie jak na forum podasz błędne informacje :)
#1

Koledzy, przy doradzaniu koledze który nieumiejętnie wgrał firmware do routera i go uszkodził znalazłem w internecie taką dyskusję która rozbawiła mnie do łez Smile

http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2411536.html
Odpowiedz
#2

Cos chyba mylisz tematy, w Twoim linku nikt niczego nie uszkodzil bo i jak ?
Odpowiedz
#3

(12/01/2013, 8:15)cpt. Nemo napisał(a):  Cos chyba mylisz tematy, w Twoim linku nikt niczego nie uszkodzil bo i jak ?

Kolega chyba nie czytał ze zrozumieniem bo wyraźnie podałem że znalazłem w internecie (czytaj: poza tym forum) a doradzałem na tym forum. Szukając dziwnych przypadków podobnych do tego wyżej na elektrodzie znalazłem śmieszny przykład gdzie kolega napisał że wkładał wtyczkę linii telefonicznej w port WAN routera bez ADSL i wywiązała się z tego bardzo śmieszna dyskusja.

Wątek z uszkodzonym routerem jest tutaj: http://aero2forum.pl/showthread.php?tid=890


Martwi mnie jedno "cpt. Nemo" - w wątku na elektrodzie kolega wkładał wtyczkę linii telefonicznej w port WAN co uszkodzi router. Czemu? Bo w linii telefonicznej jest napięcie i wkładając to w port WAN uszkodzi się go. -- Jeśli tego nie zrozumiałeś to martwi mnie to jak doradzasz innym?

W moim wątku kolega uszkodził router bo nie sprawdził wersji sprzętowej routera i wgrał upgrade od danego modelu. Firmware się wgrało i.... pasek postępu zawisł bo urządzenie w tym stanie było do późnego wieczora. Router zdechł. Niestety odratowanie TP-Linka to w większości wypadków wpięcie się fizyczne w magistralę a więc trzeba użyć lutownicy.
Odpowiedz
#4

(12/01/2013, 12:15)greg79 napisał(a):  Martwi mnie jedno "cpt. Nemo" - w wątku na elektrodzie kolega wkładał wtyczkę linii telefonicznej w port WAN co uszkodzi router. Czemu? Bo w linii telefonicznej jest napięcie i wkładając to w port WAN uszkodzi się go. -- Jeśli tego nie zrozumiałeś to martwi mnie to jak doradzasz innym?

Jestem gleboko wzruszony twoja troska o mnie Smile
Niestety ale w wymienionym watku kolega nie wkladal wtyczki telefonicznej w port WAN i nie mogl nic uszkodzic o czym zreszta dobitnie swiadczy to ze router wreszcie ruszyl i dziala normalnie.
Czyli ja tam nic smiesznego nie znalalem.
A to co sobie niektorzy dospiewywali to tylko kwestia ich niewiedzy i tak popularnej u dzisiejszej mlodziezy niemozliwosci precyzyjnego wyrazania swoich mysli czyms takim co poeta zwal "język giętki"
Niechajze tylko jezyk gietki wyrazi wszystko co pomysli glowa - jest niestety dla wielu wspolczesnych zadaniem ponad miare Smile

A co do
(11/01/2013, 23:09)greg79 napisał(a):  przy doradzaniu koledze który nieumiejętnie wgrał firmware do routera i go uszkodził

to z tresci wywnioskowalem ze uszkodzenia nie spowodowalo to ze ktos cos wgrywal nieumiejetnie, tylko to ze w glowie mu sie nie pomiescilo iz oprogramowanie firmware jak najbardziej zwiazane z elektroniczna konstrukcja urzadzenia spowoduje brak mozliwosci pracy urzadzenia z inna konstrukcja jesli je tam "wtloczymy". Czyli dosyc typowy brak myslenia, a nie umiejetnosci - bo samą techniczna mozliwosc wgrywania czegokolwiek opanowal dobrze jak widac Smile
Odpowiedz
#5

(12/01/2013, 12:15)greg79 napisał(a):  Szukając dziwnych przypadków podobnych do tego wyżej na elektrodzie znalazłem śmieszny przykład gdzie kolega napisał że wkładał wtyczkę linii telefonicznej w port WAN routera bez ADSL i wywiązała się z tego bardzo śmieszna dyskusja.

Chyba nie doczytałeś tego wątku. Nie wtykał ADSL w WAN.
Tak bardzo Cię śmieszy, że ktoś się słabo zna i szuka pomocy?

(12/01/2013, 12:15)greg79 napisał(a):  W moim wątku (...)

Twoim? Założyłeś go, czy przejąłeś? Tongue
Odpowiedz
#6

Mnie tu nic nie śmieszy, nie wszystko człowiek wie i umie dobrze wyrazić. A cały wątek pasuje bardziej do hyde parku, którego nie ma.
Odpowiedz
#7

Moim zdaniem nie do Hyde Parku tylko do Hejt Parku. Naigrywanie się z niewiedzy innych jest ostatnio jednym z ulubionych sportów w internecie. Tacy młodzi "fachofcy" zapominają, że mogą sami potrzebować pomocy i ktoś ich wyśmieje ucząc się na ich przykładzie. Z kolei drugim ulubionym sportem jest brak umiejętności używania wyszukiwarki i zadawania głupich pytań w różnych miejscach, mimo że wystarczy sobie przysłowiowo "wygooglać" wpisując odpowiednie zapytanie. Ale tego zdaje się już na lekcjach informatyki w szkołach nie uczą (mnie uczyli używania słów kluczowych). Tak jak nie uczą w szkołach czytania ze zrozumieniem niestety i czytania chyba w ogóle. Coraz mniej ludzi to potrafi a jeszcze mniejszej ilości "się chce". Wink
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości
This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.